maja 08, 2020

maja 08, 2020

Równowaga peh - podstawy cz.1 - Proteiny



Witajcie na pierwszej części podstaw teoretycznych równowagi peh. Jest ona kluczowa w pielęgnacji włosów więc warto się z nią zapoznać, zrozumieć ją i polubić. Zajmiemy się tu absolutnymi podstawami, by łatwiej było ją wam zrozumieć.

Równowaga PEH czyli równowaga protein, emolientów i humektantów.

Zacznijmy od tego czym są te poszczególne elementy. Dziś porozmawiamy o proteinach.








P - proteiny.

Proteiny czyli białka, podstawowy budulec włosów. Żeby zrozumieć funkcję protein musimy zrozumieć to jak zbudowany jest włos.

Nasze włosy nie są idealne gładkie. Mają ubytki w swojej strukturze i proteiny jako białka mają za zadanie te ubytki uzupełnić. Nie na stałe oczywiście, ale tymczasowo. Przy kolejnych myciach zostaną wypłukane z włosów, więc ważne jest, by regularnie je uzupełniać.

A skąd mam wiedzieć, czy potrzebuje protein?

Podstawowe objawy tego, że włosom brakuje protein to:

  • osłabiony skręt,
  • brak objętości,
  • brak zdrowego połysku,
  • włosy bez życia,
  • łamią się
  • są szorstkie w dotyku,


Moja rada: Jeśli zaobserwujesz objawy wypisane wyżej, ale nie jesteś pewna, czy aby na pewno to brak protein, zastanów się jakich kosmetyków ostatnio używałaś. Czy zawierały proteiny, czy nie? Jak dawno temu proteinowałaś włosy? Najwyraźniej włosy dają ci znak, że to już czas :)


Jak często?

Wszystko zależy od włosa. Najlepiej poznać potrzeby naszych włosów metodą prób i błędów. Dzięki temu dowiemy się też jakie proteiny nasze włosy lubią, a jakich nie.


Moja rada: Jeśli nie wiesz jak zacząć używać protein zacznij wprowadzać je stopniowo. Zacznij od co 3-4 mycia. Jest to optymalna odległość pomiędzy jedną aplikacją protein, a drugą, by się zorientować czy potrzebujemy ich więcej, czy mniej. Możesz spróbować dać proteiny czasem co 2 mycie. Zobacz, jak zareagują włosy. Jeśli będą skręcone, błyszczące to znak, że włosy zareagowały dobrze, jeśli będą suche, sztywne, rozprostowane i szorstkie, to znak, że to za często i lepiej aplikować je rzadziej.

Są też włosy, które nie potrzebują wiele protein, wystarcza im minimalna ilość z produktów PEHowych. Wszystko trzeba przetestować na własnych włosach :)


No właśnie, a jakie mamy rodzaje protein?

Proteiny dzielimy na roślinne i zwierzęce oraz ze względu na ich wielkość.


Proteiny roślinne:

  • Wheat Protein - proteiny pszenicy,
  • Rice Protein - proteiny ryżu,
  • Oat Protein - proteiny owsa,
  • Soy Protein - proteiny soi,
  • Pea Protein - proteiny zielonego groszku,
  • Corn Protein - proteiny kukurydzy,
  • Spirulina


Proteiny zwierzęce:

  • Silk protein - proteiny jedwabiu,
  • Collagen protein - proteiny kolagenu,
  • Keratin protein - proteiny keratyny,
  • Milk protein - proteiny mleczne,
  • Egg protein - proteiny jajka,


Powyższe proteiny to przykładowe proteiny wielkocząsteczkowe. Oznacza to, że cząsteczki z których są stworzone są stosunkowo duże. Jaki to będzie miało wpływ na włosy? A taki, że mogą mieć trudniejszą drogę, by wniknąć w jego głąb. Aby ułatwić wnikanie protein, poddaje się je hydrolizie, czyli rozbija się ich cząsteczki na mniejsze, dzięki temu ułatwi się im wniknięcie w głąb włosa i tak jak wspomniałam wcześniej uzupełnienie jego ubytków. Tego typu proteiny są bardzo często używane w kosmetykach. Możemy je rozpoznać w prosty sposób mają one w nazwie słowo hydrolysed.

Np. Hydrolysed Wheat Protein, Hydrolysed Keratin protein


W ten sposób mamy proteiny małocząsteczkowe - hydrolizowane, które lepiej wnikają w głąb włosów.

No i super. To jednak nie najmniejsze proteiny, ponieważ mamy jeszcze aminokwasy.

Proteiny są właściwie zbudowane z aminokwasów, więc jak, możemy się domyśleć są bardzo malutkie przez co nie mają problemów w wnikaniem do struktury włosa. Zazwyczaj mają one w nazwie Amino Acids.

np. Silk Amino Acids - aminokwasy jedwabiu, Wheat Amino Acids - Aminokwasy pszenicy,


Poza tymi jasno nazwanymi są jeszcze inne aminokwasy. Te już trochę trudniej zlokalizować ponieważ nazwa na to nie wskazuje jednoznaczne. Są one po prostu do zapamiętania.

np. alanine, arginine, arginine, glycine, histidine, isoleucine, lyzine, l-cysteine, phenylalanine, phenylalanine, proline, serine, threoinne.. itd.


Moja rada: Najbardziej uniwersalne są proteiny roślinne, powinny się sprawdzić przy większości typów włosów. Uważaj na keratynę oraz jedwab. Mogą być wielką miłością albo największym przekleństwem.


No dobrze, to już wiemy, jakie mamy proteiny i jak je rozpoznać w kosmetykach. Wiemy, że potrzebujemy protein, by uzupełnić ubytki w strukturze włosa.


Co powoduje uzupełnienie tych ubytków? Dzięki proteinom włosy są skręcone, wygładzone, nabierają zdrowego połysku. Dlaczego więc nie używamy protein w każdym myciu skoro mają takie wspaniałe właściwości?


To proste, bardzo łatwo z proteinami przedobrzyć. Poza właściwościami wynikającymi proteiny mają także właściwości nadbudowujące. Czyli jeśli w danym myciu damy ich za dużo, zamiast tylko wniknąć zostaną jeszcze na powierzchni włosa przez co stworzą na nim warstwę, która niestety nie będzie miała dobrego wpływu na wygląd włosów. Podobnie sytuacja wygląda z pozostawieniem protein na włosach za długo. Mogą wniknąć do włosa aż za bardzo i też nie będzie to dla włosa dobre.


Moja rada - proteiny trzymaj na włosach 10-15 minut, to optymalny czas. Wyjątkiem są włosy, które proteiny wręcz kochają i potrzebują więcej.


Dobrze, a jak właściwie tych protein w myciu używać?


Proteiny możemy spotkać w niemal każdym typie produktu do włosów:


  • w odżywkach - są one zazwyczaj przeznaczone do krótkiego trzymania na włosach. Mogą być typowo proteinowe lub PEH (ale o tym za chwile), najlepiej nałożyć je na umyte, wilgotne włosy, wczesać np. grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami, a następnie spłukać.
  • w maskach - podobnie do odżywek, nakładamy je na umyte, wilgotne włosy i wczesujemy. Maski są zazwyczaj treściwsze i trzymamy je dłużej od 3 do 15 minut.

(Odzywki i maski możemy używać wymiennie, ponieważ treściwsze odżywki możemy potraktować jak maskę i na odwrót)

  • szamponach - tak, w szamponach często też znajdują się proteiny, mają one między innymi odbić włosy od nasady (proteiny roślinne). Dobrze użyć ich gdy mamy z tym problem. Jeśli nasze włosy są wrażliwe na proteiny lepiej wybrać szampon bez nich. Proteiny na dłuższą metę w szamponach mogą przesuszyć włosy, więc dobrze używać naprzemiennie, z nimi i bez nich.
  • maskach diy (do it yourself) - maski robione w domu z tego co znajdziemy w lodówce i spiżarni. Najczęściej są to jogurt, banan, żółtko jajka (nigdy białko!), żelatyna, galaretka. Musimy bardzo uważać co nakładamy na włosy i jak długo taka maskę trzymamy, taka maska będzie składała się z protein wielkocząsteczkowych, czyli mogą one się na włosach nadbudować i spowodować przeproteinowanie. Najlepiej do masek diy łączyć wszystkie składniki PEH.
  • stylizatorach - bardzo fajne urozmaicenie w stylizacji, najlepiej używać je od czasu do czasu, nie co mycie, ponieważ możemy włosy przeproteinować. Z doświadczenia wiem, że by stylizator proteinowy najlepiej zadziałał, mycie powinno być humektantowo - emolintowe (ewentuanie z małym dodatkiem produktu peh, np. maski). Dodatkowo, by stylizator nie wysuszył włosów, dobrze jest dodać odżywkę bez spłukiwania - emolientową, humektantową lub emoliwntowo - humektantową.
  • odżywkach b/s (bez spłukiwania, leave-in) - na tego typu odżywki b/s radziłabym najbardziej uważać. Bardzo często dodają do nich keratynę, co może być za mocne dla naszego typu włosów. Zdecydowanie odradzam łączenia ich ze stylizatorem z proteinami (np. z tej samej serii) Jest to produkt raz na jakiś czas.
  • serach na końcówki - np. w klasycznym jedwabiu na końcówki, zdecydowanie nie polecam używania tego typu produktu na włosy kręcone, średnio oraz wysokoporowate. Nasze włosy są skłonne do przesuszania, a końcówki bardziej podatne na zniszczenia, takie serum używane regularnie przyniosłoby skutek odwrotny do zamierzonego. Sera najlepiej używać czysto emolientowe.

Bardzo ważne jest, by przy używaniu protein zadbać o nawilżenie włosów. Jeżeli tego nie zrobimy to ich dobroczynne właściwości prysną i zamiast pięknych loków będzie puch i suchość. Idąc dalej, nawilżenie we włosie trzeba zatrzymać, a do tego służą emolienty. Wszystko razem daje nam w skrócie równowagę PEH.


Wspomniałam wcześniej o produktach proteinowych oraz PEH. Jaka jest różnica?


Produkt PEH to taki produkt, gdzie mamy wszystko - proteiny, emolienty oraz humektanty. Zazwyczaj proteiny są niżej w składzie, za emolientami i humektantami.


Przykład:

Maska Shea Moisture Manuka Honey & Mafura oil.

Skład: Water (Aqua), Cetyl Alcohol, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Behentrimonium Methosulfate, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*, Glycerin (Vegetable), Stearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Panthenol, Trichilia Emetica (Mafura) Seed Oil, Honey, Hydrolyzed Rice Protein, Fragrance (Essential Oil Blend), Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil, Cetrimonium Chloride, Persea Gratissma (Avocado) Oil, Ficus (Fig) Extract, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter *, Tocopherol, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Caprylhydroxamic Acid, Caprylyl Glycol, Butylene Glycol Butter *

Emolienty
Humektanty
Proteiny

Jak widzicie po kolorach mamy tu wszystkie składniki naszego PEH.


Produkt proteinowy to taki, gdzie protein w składzie jest kilka rodzajów lub znajdują się w ubogim składzie, lub też są na początku składu.

Przykład: 

Anwen Odżywka Proteinowa Orchidea

Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, PPG-3 Benzyl Ether Myristate, Hydrolyzed Pea Protein, Keratin, Hydrolyzed Keratin, Collagen, Hydrolyzed Elastin, Cetrimonium Chloride, Starch Hydroxypropyltrimonium Chloride, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Butylphenyl Methylpropional, Benzyl Salicylate, Coumarin, Limonene, Geraniol, Linalool, Hexyl Cinnamal

Emolienty
Humektanty
Proteiny

Jak widzicie mamy tu aż 5 różnych protein, więc jest to zdecydowanie proteinowy produkt.

Jest jeszcze jedna opcja, tym razem dla bardziej zaawansowanych w pielęgnacji. TUNINGOWANIE. Jest to wzbogacanie gotowej maski o wybrany składnik PEH. Jak najbardziej, można dodać więcej protein, jeśli czujemy, że tego potrzebujemy. Typowe półprodukty dodawane, by wzbogacić maski i odżywki to np. spirulina, keratyna hydrolizowana.


Podsumowując:


Proteiny są bardzo ważne w pielęgnacji włosów. Uzupełniają ubytki w jego strukturze, przez co poprawia się skręt, objętość, włosy wyglądają zdrowo i są błyszczące. Proteiny i ich stosowanie musimy dobrać do naszych włosów, najlepiej metodą prób i błędów, ponieważ każde włosy są inne i mają inne potrzeby.

Jeśli z nimi przesadzimy, to nie ma potrzeby panikować, wystarczy włosy umyć oczyszczającym szamponem, a następnie zaaplikować nawilżenie (humektanty) i domknąć je emolientem (produktem z olejami) i przez parę kolejnych myć unikać protein.


Mam nadzieję, że wszystko już jest jasne. Zebrałam tutaj najistotniejsze rzeczy związane z rozpoczęciem przygody z proteinami. Starałam się, by było to jak najbardziej przystępne i łatwe do zrozumienia i wdrożenia. Jeśli jednak coś nie jest jasne piszcie w komentarzach!













1 komentarz:

  1. Super tekst! Jestem osobą początkująca, a wszystko jest napisane tak prostym językiem 😊

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Alex in Curlyland , Blogger