stycznia 18, 2019

stycznia 18, 2019

Włosowe buble 2018!



Włosowi ulubieńcy już podsumowani, więc przyszedł czas na te kosmetyki, które w ogóle mi się nie sprawdziły, albo po prostu nie były warte swojej ceny. Zaznaczam, od razu, że to moje osobiste buble. To, że nie sprawdziły się u mnie nie znaczy, że u was będzie tak samo.  Kolejność przypadkowa. Zaczynamy!
 



1. LUS Brands - Love ur Curls, All in one leave-in


Poświęciłam produktowi cały wpis jakiś czas temu - klik!  Zachwalany przez wielu.. dla mnie bubel  i wielkie rozczarowanie. Był drogi i strasznie się na niego napaliłam. Wyobrażałam sobie, że jeden produkt zdziała cuda na mojej głowie.. błąd! Za pierwszym razem co prawda dał mi niezłą objętość i ładny skręt, ale przy kolejnych razach była porażka. Od mojego stylizatora oczekuję, że mnie nie zawiedzie za każdym razem.. Nie wart ceny, czasu i uwagi.

Skład:
Aqua, Polyquaternium-11, Glycerin, Cetrimonium Chloride, Polyquaternium-7, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Cetyl Alcohol, 
Polyquaternium-4/ Hydroxypropyl Starch Copolymer, Polyquaternium-37, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Moringa 
Olifeira Seed Oil, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Perfume.


2. Shea Moisture - Coconut and Hibiscus Curling Gel Souffle


Jest to żel o najkoszmarniejszej konsystencji, jaką kiedykolwiek testowałam. Jest woskowy, oleisty i klejący. Po nałożeniu na włosy nie wchłania się w nie, nie wysycha, nie utrwala loków, jest w niezmiennej konsystencji i pozostawia na nich klejący, tłusty film nawet przy minimalnym użyciu. Testowałam go kilka razy, by wyczuć ile go nałożyć, ale bez większych efektów. Bubel!

Skład: 
Aqueous Infusion of Agave Teqilana Leaf Extract and Sugar Cane Extract, Pectin, Vegetable Glycerin, Adansonia Digitata Pulp(Baobab) Extract, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Panthenol (Pro-Vitamin B-5, Aloe Barbadensis Leaf Extract*, Tocopherol (Vitamin E - Vegetable Oil Source), Linum Usitatissimum (Linseed/Flax) Seed Extract, Hibiscus Sabdariffa Extract, Potassium Sorbate, Proprietary Essential Oil Blend 


3. Only Curls - Hydrating Curl Creme i Enhancing Curl Gel

Nie jest to marka, którą nazwałabym totalnym bublem, a raczej wielkim rozczarowaniem. Obserwowałam Only Curls na Instagramie i podziwiałam efekty, jakie dziewczyny uzyskiwały dzięki nim. Cena 16 funtów za pojedynczy produkt skutecznie mnie powstrzymywała przed zakupem. Co się jednak stało, że je jednak mam? Otrzymałam Hydratng Curl Cream w "Give away" na Instagramie, a żel dokupiłam 5 funtów taniej. I tu znów oczekiwałam fajnych efektów za tę cenę.. i się zawiodłam. Oba są bardzo przeciętne według mnie. Są bardzo lekkie i mimo, że moje włosy lubą lekkie kosmetyki, to nie skręciły mi włosów, ani nie dały objętości w ładny sposób. Pozostawiły sporo puchu. Do tego skład, pozostawia wiele do życzenia, większość wartościowych składników znajduje się po zapachu. Nie tego oczekuję od tak drogich kosmetyków! Pewno będę je jeszcze testować i łączyć, ale niesmak pozostał.

Skład Hydrating Curl Creme:
Aqua (Water), Glycerin, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Phospholipids, Polyquaternium- 37, Parfum (Fragrance), Propylene Glycol Dicaprylate/dicaprate, Phenoxyethanol, Glycine Soja (Soybean) Oil, Ceteareth-20, Cetrimonium Chloride, Ethylhexylglycerin, Ppg-1 Trideceth-6, Shea Butter Ethyl Esters, Glycolipids, Limonene, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Glycine Soja (Soybean) Sterols, Coumarin, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Skład Enhancing Curl Gel:
Aqua (Water), Polyquaternium-11, Polyquaternium-37, Polysorbate 20, Phenoxyethanol, Aleurites Moluccana (Kukui) Seed Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Propylene Glycol Dicaprylate/dicaprate, Sorbitol, Parfum (Fragrance), Ppg-1 Trideceth-6, Ethylhexylglycerin, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Hydrolyzed Quinoa, Limonene, Glycerin, Coumarin, Chamomilla Recutita (Matricaria) Flower Extract, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Benzyl Alcohol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.


4. Eco gel - Olive oil

Ten żelu kupiłam na początku mojej świadomej pielęgnacji i pokładałam w nim spore nadzieje jako, że był duży, tani i cg. Moje włosy lubią proteiny oraz humektanty, ale nie w tym połączeniu. Produkt ten moich włosów nie utrwala, nie skręca.. puch. puch.. Na szczęście kupiłam tylko małe opakowanie, na próbę, a nie od razu litrowe wiadro, bo i w takich pojemnościach jest on sprzedawany. Po porażce z tym już nie mam ochoty na testy innych kolorów Eco.

Skład:
Water (Aqua), Carbomer, Hydrolyzed Wheat Protein, Glycerin, Amino-2-Methyl-1-Propanol, Sodium Hydroxymethylglycinate, Polysorbate 20, Tetrasodium EDTA, Olive Oil, Fragrance (Parfum), CI 19140 Yellow 5 - Love and Pride. 

5. Deva Curl - Mist-er right.


Jest to sprej, który ma w magiczny sposób przywrócić wygląd włosów po nocy, czyli powinien ułatwić nam reanimację loków. Na początku byłam zadowolona.. nie trwało to jednak długo, ponieważ odkryłam, że moje włosy wyglądają bez reanimacji nawet lepiej dnia drugiego, czy nawet trzeciego, niż po niej. Jest to rzadki, klejący płyn i nie robi absolutnie nic dobrego dla włosów. Drogi bubel i strata kasy.

Skład:
Water (Aqua, Eau), Glycerin, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Melissa Officinalis (Balm Mint) Extract, Humulus Lupulus (Hops) Extract, Cymbopogon Schoenanthus Extract, Chamomilla Recutita (Matricaria) Extract, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Extract, Achillea Millefolium Extract, Polysorbate-20, Disodium EDTA, Citric Acid, Sodium Phosphate Dibasic Dihydrate, Sodium Phosphate Monobasic Anhydrous, Ethylhexylglycerin, Phenoxyethanol, Fragrance.

6. Shea mosture, Jamaican Black Castor Oil leave-in conditoner

Krem ten jest zapewne dobry, ale tylko dla dziewczyn o typie włosa 4a/b/c. Dla moich 3b jest on za gęsty i za ciężki.  Bardzo moje loki obciąża, pozostawia tłuste.. bez życia. Nie nadaje się na odżywkę bez spłukiwania. Słyszałam, że niektórzy używają go jako maski i go spłukują. Możliwe, że wtedy będzie używanie go miało sens.. inaczej zdecydowanie nie polecam!

Skład:
Water, Ricinus Communis (Castor) Seed Oil, Stearyl Alcohol, Cetyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter*♥, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Dicaprylyl Ether, Panthenol, Hydrolyzed Rice Protein, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Hydrolyzed Keratin, Hydroxyethylcellulose, Adansonia Digitata (Baobab) Seed Oil, Glycerin (Vegetable), Aloe Barbadensis Leaf Juice, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Mauritia Flexuosa Fruit (Buriti) Oil, Vinegar, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract, Niacin, Tocopheryl Acetate, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Yeast Extract, Caprylyl Glycol, Caprylhydroxamic Acid, Fragrance (Essential Oil Blend)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
To by było na tyle z porażek zeszłego roku. Pewnie znalazłabym coś jeszcze, ale staram się pozbywać bubli i ich nie trzymać bez sensu. Zawsze jest szansa, że ktoś dany produkt polubi bardziej niż ja.

Znacie wspomniane przeze mnie kosmetyki? Co o nich sądzicie?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Alex in Curlyland , Blogger