kwietnia 04, 2018

kwietnia 04, 2018

Mój dzień dla włosów.




Włosami zajmuję się krótko, zaledwie 8 miesięcy. Testowałam bardzo dużo różnych kosmetyków do włosów. Inspirowałam się wieloma blogerkami i youtuberkami i wypracowałam sobie najbardziej optymalną pielęgnację dla moich średnioporowatych 3b loków i chciałabym się nią z wami podzielić. Jest to wersja rozbudowana, gdy mam dzień wolny i mogę poświęcić włosom trochę więcej czasu. 





Krok 1. Masaż skalpu olejkiem Jamaican  Black Castor Oli na noc.
Wieczorem przed planowanym porannym myciem (zawsze myję włosy rano) nakładam na skalp Jamaican Black Castor Oil (Czarny olej rycynowy typu jamajskiego) i masuję go delikatnie. By efekty były lepsze, podgrzewam go przed zastosowaniem w mikrofali (ma być ciepły, ale nie gorący!). Szczególną uwagę zwracam na zakola, które są moją zmorą, oraz na czubek głowy. Mój olejek jest z firmy Sunny Isle. wybrałam ten, ponieważ ma dobre opinie na Youtube oraz jest łatwo dostępny stacjonarnie tu w Londynie.


Krok 2. Olejowanie na podkład. 
Rano spryskuję włosy wodą i nakładam na nie maskę jako podkład pod olej. Obecnie jest to albo Organic shop Fig & almond albo Avocado & honey. Na maskę nakładam olej naturalny. Stosuję zamiennie kilka różnych olejów: Konopny, Awokado, Lniany lub Migdałowy. Taką mieszankę trzymam na głowie ok 30-40 minut. Gdy chcę dodać włosom nieco protein jako maskę używam Shea Moisture Jamaican Black Castor Oil. 


Krok 3. Mycie
Mycie zaczynam od nałożenia na długość włosów odżywki. Na chwile obecną jest to albo Ps... Super blends Manuka honey & Maroccan Argan oil, Ps...Super blends Pomegranate Green Tea & Cranberry albo Equilibra Aloe. 


Następnie sam skalp myję delikatnym szamponem. Moimi ulubionymi delikatnymi szamponami są teraz Shea Moisture - Jamaican Black Castor Oil - Strengthen & Restore Shampoo oraz Cantu - Shea Butter Clansing Cream Shampoo. Lubię podczas mycia skalpu użyć wibrującego masażera. Jest to bardzo przyjemne uczucie :) 




Kolejnym krokiem jest spłukanie całości włosów ciepłą wodą i nałożenie na nie odżywki. Moją ulubioną jest obecnie już niemal nie do zdobycia Tresemme Undone. Nadaje ona moim włosom niesamowity poślizg i bardzo ułatwia ich rozczesanie. 

Po spłukaniu odżywki przychodzi czas na jeszcze jedną maskę. Na koniec, by dodatkowo odżywić włosy nakładam Maiu Moisture  Revive & Hydrate Shea Butter Hair Mask albo jedną z masek Organic Shop z wspomnianych wyżej. Zostawiam ją na włosach dosłownie na kilka minut jeszcze pod prysznicem. Spłukuję całość włosów chłodną wodą i zawijam w ręcznik z mikrofibry. 




Krok 4. Stylizacja
Mam obecnie 2 ulubione opcje stylizacji, które stosuję zamiennie.  

A. DevaCurl - stylizacja proteinowa
Jako odżywkę bez spłukiwania na mokre włosy nakładam B'leave-in i wczesuję ją we włosy palcami i następnie dodatkowo metodą modlących się rąk upewniam się, że produkt jest na całych włosach. Następnie dzielę włosy na 3 sekcje i  po kolei na każdą nakładam Styling Cream i na to Light Defining Gel. Przy każdym produkcie upewniam się, że jest on dokładnie rozprowadzony na całych włosach. Na zakończenie stylizacji zawsze stosuję metodę fingercoils, by nadać włosom więcej definicji oraz ograniczyć puszenie się. 




B. Cantu Moisturising Activator Cream + Boots styling gel  - stylizacja emolientowa
Na ociekające wodą włosy najpierw nakładam troszkę Cantu Activator Cream i dokładnie wczesuję go we włosy, dodatkowo używam modlących się rąk, by mieć pewność, że jest na całej powierzchni włosów. Na to nakładam na całość włosów Boots styling gel. Jak zawsze definiuje włosy metodą fingercoils, przy czym dodatkowo przy tym loki nawijam na palce lekko zwilżone w żelu Bootsa. 






Stylizacje stosuję wymiennie, by włosów nie przeproteinować i dbać o równowagę PEH

Krok 5. Zabezpieczenie końcówek
Na zakończenie całego procesu nakładam na końcówki włosów olejek, by je zabezpieczyć.  Obecnie moje ulubione olejki to Alterra Olejek z pestek moreli Anwen Olej marakuja.
Nakładam go na wilgotne lub suche włosy, zależy kiedy sobie o nim przypomnę :)

Krok 6. Suszenie
Włosy suszę zawsze suszarką z dyfuzorem na średnim nawiewie. Nie mam czasu, by zostawić je do naturalnego schnięcia. Najpierw używam oryginalnego dyfuzora dołączonego do mojej suszarki BaByliss, a gdy już są podsuszone wymieniam go na dyfuzor rączkę. Jest on niezastąpiony, by wysuszyć włosy od spodu i nadać moim włosom objętości.







Krok 7. Afropick
Odkąd poznałam zalety używania afropicka, nie wyobrażam sobie stylizacji bez niego! Zawsze podbijam objętość włosów przy jego użyciu na zakończenie całego włosingu. Mam jeden zawsze w torebce, by poprawić włosy nawet na przerwie w pracy :)

Oto moje 7 kroków pielęgnacji włosów. Jeśli miałybyście ochotę z nich skorzystać, jak najbardziej zapraszam. Moje włosy są teraz o wiele zdrowsze, mięsiste i naturalnie się błyszczą! Staram się nie stosować silikonów oraz wysuszających alkoholi.



Pamiętajcie, że każdy włos jest inny i to co działa dla mnie, może niekoniecznie tak samo działać i dla was. Testujcie! Sprawdzajcie! Jest to najlepsza droga do wypracowania własnej włosowej pielęgnacji :) 

 




















 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Alex in Curlyland , Blogger