listopada 02, 2017

listopada 02, 2017

Motywacja - demotywacja

Motywacja. Tak sobie ostatnio rozmyślałam nad jej znaczeniem przy pielęgnacji naszych kręconych włosów. Szukamy jej, by zacząć naszą kręconą drogę oraz potem, by w niej wytrwać. Szczególnie ważna jest w chwilach kryzysu, gdy nasze włosy mimo wszelkich starań nie chcą współpracować. Wściekamy się, płaczemy, że po co nam to wszystko.. ten stracony czas, pieniądze wydane na kosmetyki, akcesoria, a włosy jak się nie układały, tak dalej się nie układają.

Przecież oglądałam tyle filmików na Youtubie! Tyle profili na Instagramie i te wszystkie przepiękne dziewczyny miały wspaniałe, długie, gęste włosy.. a moje? Moje to czysta rozpacz! Ja też użyłam tego szamponu, tej odżywki.. też kupiłam ten niebotycznie drogi stylizator i dupa! Czemu moje włosy nie są takie jak ich?

Znasz to? Ja znam doskonale :)

Moja włosowa droga jest bardzo krótka. Datuję ją na początek sierpnia 2017, więc jest to dokładnie trzy miesiące. Aż trzy miesiące! Nie… to tylko trzy miesiące! Chciałabym wam przekazać czego się przez te trzy miesiące nauczyłam.

1.Youtube - twój przyjaciel i największy wróg.
Wchodzisz sobie na Youtuba. Wpisujesz w wyszukiwarkę np.”curly girls” i otrzymujesz mnogość filmików instruktażowych, recenzji produktów, wszelkiego rodzaju porad.. jestem w raju - myślisz i zaczynasz przeglądać filmiki dziewczyn z co fajniejszymi włosami.  Wszystkie są piękne.. ich włosy są duże.. gęste.. sprężyste.. ach.. większość z nich jest czarnoskóra lub to latynoski. Prezentują kosmetyki zagraniczne i efekty jakie po nich otrzymują są nieziemskie… STOP! To strata czasu… Wiem, że super się takie filmiki ogląda, ale tobie się raczej nie przydadzą. Dlaczego? Bo te dziewczyny mają inne włosy niż my Polki. Ich włosy są najczęściej niskoporowate, a nasze wysokoporowate, przez co to co one używają ma małą szansę sprawdzenia się na naszej głowie np. DevaCurl (który zawiera często całą masę protein), lub olej kokosowy (na wysokoporowatych włosach raczej zrobi masakrę, niż pomoże - znów proteiny).

Szkoda też czasu na oglądanie filmików pokazujących rutynę dziewczyn używających kosmetyków dla nas niedostępnych.

Nie skreślam, tych filmików całkowicie. Polecam oglądanie wszelkiego rodzaju porad czego nie robić, a co robić przy kręconych włosach. Są świetne dla każdego rodzaju skrętu.

Teraz, jeśli odpalam Youtuba w poszukiwaniu inspiracji, szukam filmików dziewczyn w lokach najbardziej zbliżonych do moich. Mam wtedy większą szansę, że ich rady i pielęgnacja ewentualnie sprawdzi się i u mnie.


2. Drogie kosmetyki z górnej półki.
Naoglądamy się filmików i potem chcemy kupić wszystko, co polecają kręconowłose Youtuberki. Zapomnijcie o tym… przynajmniej na początku waszej włosowej drogi. Te kosmetyki są drogie, trudno dostępne i  nie ma sensu ich kupować, dopóki nie zrobimy porządku na naszej głowie i nie zadbamy o odpowiednie odżywienie naszych loków.  Nawet najlepszy i najdroższy stylizator nie naprawi zniszczeń z błędnej pielęgnacji, którą stosowałyśmy przez lata.

Nie ma sensu sprowadzanie jednej butelki stylizatora np. USA , bez gwarancji, że sprawdzi się on na naszej głowie. A jeśli się sprawdzi, czeka nas ponowny jego zakup. Jeśli się nie sprawdzi będziemy zawiedzione i tylko zmarnujemy nie takie znów małe pieniądze. Tym sposobem nasze włosy mogą doprowadzić nas do bankructwa :)

Zdecydowanie polecam zakup kosmetyków polecanych i dostępnych lokalnie (stacjonarnie i w internecie).

3. Cierpliwość.
To jest to, co przychodzi nam bardzo ciężko. A na pewno mi :) Oglądamy fotki i filmiki i chciałybyśmy takie efekty mieć już, teraz, natychmiast. Przecież one mają! Niestety zapominamy, że te dziewczyny nie zaczęły pielęgnować włosów wczoraj. To lata ciężkiej pracy i poznawania, co lubią nasze włosy, a czego nie. To wieloletnie odżywianie, olejowanie, nawilżanie..dbanie o równowagę PEH. Samo się nie zrobi i niestety jak już wspomniałam wcześniej, nawet najbardziej polecany stylizator i najdroższy żel nie zatuszuje zniszczeń z przeszłości. Na to potrzeba czasu i cierpliwości. Nasze włosy odwdzięczą nam się w najlepszy sposób. Będą zdrowe, piękne i będą naszą dumą.

4. Grupa wsparcia.
Uważam, że świetną motywacją jest grupa osób o podobnych zainteresowaniach, problemach (np. grupa Curly Girls Polska na Fb). Można z niej czerpać bardzo przydatną wiedzę i motywację. Dzielić się efektami i pytać o rady. A nawet ich samemu udzielać, jeśli czujemy się na siłach :) W grupie siła! W grupie kręconowłosych podwójna siła!

Ale.. nie musi to być nawet grupa. Może to być jedna pokręcona przyjaciółka, która zawsze dopomoże, wysłucha włosowych żalów, powie prawdę o twoich włosach i nie wpuści cię w maliny polecając jakiś felerny kosmetyk. Dodatkowy plus to to, że zawsze możecie się wymieniać kosmetykami, czy też kupować na spółkę.

Nikt, cię tak nie zrozumie jak druga kręconowłosa :)

Macie jakieś swoje motywacyjne porady, triki? Podzielcie się nimi w komentarzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Alex in Curlyland , Blogger